Opakowania ekologiczne Contipack
Blog kategorie

ROP wciąż nie obowiązuje. Co to znaczy dla gastronomii

Sierpień 2026 przyniósł gastronomii jedną dużą zmianę regulacyjną — zaczęło obowiązywać rozporządzenie PPWR. W tym samym czasie druga reforma, o której branża słyszy od kilku lat, wciąż nie doczekała się ustawy. Mowa o rozszerzonej odpowiedzialności producenta, czyli ROP.

Ta asymetria bywa myląca. Część dostawców opakowań posługuje się dziś argumentem „przygotuj się na ROP", sugerując konkretne terminy i konkretne stawki. Tymczasem projekt polskiej ustawy nadal nie został uchwalony, a wysokość opłaty opakowaniowej nie jest znana nikomu — łącznie z resortem, który ma ją później określić. Poniżej porządkujemy to, co faktycznie wiadomo o stanie prac, i co z tego wynika dla planowania zakupów w lokalu.

Gdzie dziś jest projekt ustawy wprowadzającej ROP

Punktem wyjścia jest projekt ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych, oznaczony w wykazie prac rządowych numerem UC100. Ministerstwo Klimatu i Środowiska opublikowało go w Rządowym Centrum Legislacji w połowie sierpnia 2025 roku. To ten projekt ma zbudować w Polsce pełny system rozszerzonej odpowiedzialności producenta dla opakowań.

Konsultacje pokazały skalę sporu. Przedstawiciel Departamentu Gospodarki Odpadami MKiŚ informował w grudniu 2025 roku na posiedzeniu sejmowego zespołu, że do projektu zgłoszono około 1,5 tysiąca uwag. Polska Izba Gospodarki Odpadami mówi w swoim stanowisku o około 1700 uwagach do wersji sierpniowej i podkreśla, że znakomita większość z nich nie została uwzględniona.

Wtedy też padła deklaracja, która zamknęła pierwotny harmonogram. Maciej Białek z MKiŚ powiedział wprost, że plan wejścia ustawy w życie od 1 stycznia 2026 roku „się już nie stanie". Kolejna wersja projektu trafiła do RCL w marcu 2026 roku, a w maju 2026 wiceminister Anita Sowińska zapowiedziała, że dokument lada chwila trafi do Komitetu Stałego Rady Ministrów. Na dzień pisania tego tekstu ustawa nie została uchwalona.

Co projekt przewiduje, a czego wciąż nie rozstrzyga

Konstrukcja finansowa jest w projekcie opisana dość jasno. Wprowadzający opakowania na rynek mają wnosić opłatę opakowaniową za każdy kilogram wprowadzonego opakowania. Stawka ma być różna dla różnych materiałów i uwzględniać zasady ekomodulacji, czyli premiować rozwiązania mniej obciążające system odpadowy. Dla opakowań wielokrotnego użytku przewidziano stawkę niższą.

Kluczowej liczby jednak nie ma. Wysokość stawek ma dopiero określić Minister Klimatu i Środowiska, na podstawie kryteriów opracowanych przez Instytut Ochrony Środowiska – Państwowy Instytut Badawczy. Dopóki to nie nastąpi, żaden dostawca nie jest w stanie rzetelnie policzyć, o ile ROP podniesie koszt opakowania — i każdy, kto podaje dziś konkretną kwotę na sztukę, robi to na wyrost.

Nierozstrzygnięty pozostaje też model przepływu pieniędzy. Projekt powierza NFOŚiGW rolę organizacji odpowiedzialności producenta, a środki mają być gromadzone na wyodrębnionym rachunku i wydawane wyłącznie na cele związane z gospodarowaniem odpadami. Ten wariant jest przedmiotem otwartej krytyki: PIGO zarzuca projektowi nadmierną centralizację i brak ustawowych zasad kalkulacji kosztów, szacując, że przy modelu alternatywnym do gmin trafiałoby ponad 3 mld zł rocznie zamiast poniżej 1 mld zł.

ROP to nie jest obietnica tańszych śmieci

Warto odnotować także to, czego resort nie obiecuje. Pytana wprost o obniżkę opłat za odpady, wiceminister Sowińska odpowiedziała w lipcu 2026 roku, że projektowane rozwiązania „nie stanowią gwarancji nominalnej obniżki opłat", a ministerstwo nie zakłada automatycznego ani jednolitego obniżenia stawek w gminach. Deklarowanym celem jest ograniczenie presji kosztowej na systemy gminne, a nie natychmiastowa ulga w rachunku.

Dla lokalu gastronomicznego to istotna informacja z innego powodu. Skoro sam ustawodawca nie przewiduje szybkiego efektu cenowego po stronie odpadów komunalnych, tym bardziej nie ma podstaw, by traktować ROP jako argument za natychmiastową zmianą całej gospodarki opakowaniowej pod presją terminu, którego nie ma.

Co robić teraz, a z czym poczekać

Brak ustawy nie oznacza, że nie ma się czym zająć. Oznacza tylko, że warto oddzielić działania, które opłacają się niezależnie od kształtu przepisów, od tych, które wymagają znajomości stawek.

  • Policz masę opakowań, a nie tylko sztuki. Opłata w projekcie jest liczona od kilograma. Jeśli lokal wie dziś tylko, ile kupuje pudełek i kubków, a nie ile to waży, przy wejściu przepisów zacznie od zera. Dane o gramaturze można zebrać u dostawcy od ręki.
  • Sprawdź, ile materiałów masz w obiegu. Zróżnicowanie stawek według materiału oznacza, że asortyment rozbity na pięć rodzajów tworzyw i papierów będzie trudniejszy w rozliczeniu niż uporządkowany. Zawężenie liczby pozycji zwykle obniża też koszt zakupu i upraszcza pracę magazynu.
  • Uporządkuj dokumentację od dostawców. Deklaracje zgodności do kontaktu z żywnością, skład materiałowy, certyfikaty kompostowalności — to dokumenty przydatne już dziś, przy kontroli i przy PPWR, a nie dopiero przy ROP.
  • Nie kupuj „gotowości na ROP" jako produktu. Dopóki nie ma stawek, nikt nie sprzedaje zgodności z przepisem, który nie został uchwalony. Sprzedaje wyłącznie opakowanie — i po tym należy je oceniać.

Ostatni punkt jest wart rozwinięcia, bo dotyka codziennej praktyki zakupowej. Kryteria, które realnie decydują o kosztach lokalu, są dziś takie same, jakie były przed ROP: czy opakowanie wytrzymuje temperaturę i tłuszcz dania, czy nie mięknie w transporcie, czy da się je stabilnie ustawić w torbie kurierskiej. Reklamacja rozlanego dania kosztuje więcej niż różnica w cenie opakowania, a żadna regulacja tego nie zmieni.

W tej logice sprawdzają się rozwiązania o przewidywalnych parametrach — opakowania z trzciny cukrowej do dań ciepłych i tłustych, naczynia papierowe tam, gdzie liczy się koszt jednostkowy przy dużym wolumenie, oraz sztućce drewniane jako pozycja, która po wdrożeniu dyrektywy SUP i tak nie ma odpowiednika z tworzywa. To wybory, których nie trzeba rewidować po publikacji stawek.

Czego się spodziewać w najbliższych miesiącach

Realistyczny scenariusz jest taki: projekt przechodzi ścieżkę rządową, trafia do Sejmu, a dopiero po uchwaleniu ustawy pojawi się rozporządzenie ze stawkami. Każdy z tych etapów może się przesunąć — poprzednie przesunięcia dobrze to pokazały. Termin wejścia ROP w życie pozostaje dziś niewiadomą i nie warto planować budżetu wokół konkretnej daty, dopóki nie zostanie ona ogłoszona w Dzienniku Ustaw.

Co innego okres przejściowy. Kiedy ustawa się pojawi, obowiązki ewidencyjne i sprawozdawcze zwykle wchodzą wcześniej niż pełne stawki — i to na nie warto być przygotowanym danymi, o których pisaliśmy wyżej. Firma, która zna masę i strukturę materiałową swoich opakowań, przejdzie ten etap papierkowo, bez rewolucji w zaopatrzeniu.

Osobno warto pamiętać, że PPWR obowiązuje już teraz i to on, a nie ROP, jest w tym momencie źródłem realnych obowiązków. Pisaliśmy o tym w sierpniu, przy okazji wejścia rozporządzenia w życie — tam znajduje się rozróżnienie na to, co zmieniło się od razu, a co dopiero w 2030 roku.

Jeśli planujecie zaopatrzenie na kolejny sezon i chcecie porównać gramaturę oraz parametry konkretnych pozycji, nasz dział B2B przygotuje zestawienie dla Waszego asortymentu — wystarczy kontakt pod numerem +48 508 870 483 lub adresem sklep@contipack.pl.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl